Stresowaliście się kiedyś podczas lotu? Ci pasażerowie mieli taki widok za oknem
Jeżeli wydaje Wam się, że przeżyliście chwilę grozy w samolocie to wydaje nam się, że większość z Was nie tak jak pasażerowie tego samolotu w którym tuż po starcie dosłownie rozleciał się jeden z silników.

Samolot marki Boeing model 777-200 startował 20 lutego z lotniska w Denver i leciał do Honolulu. Na pokładzie znajdowało się 229 pasażerów oraz 10 osób z załogi. Piloci poprosili o możliwość powrotu na lotnisko. Po otrzymaniu zgody na lądowanie przystąpiono do gaszenia silnika. Nikomu z pasażerów na szczęście nic się nie stało. Wiele elementów silnika spadło na pobliskie zabudowania. Pomimo tego, że teren był zamieszkany to jednak nikomu nic się nie stało. Poniżej udostępniamy również moment eksplozji oraz film na którym widać spadające części silnika. 

Spadające części samolotu

Moment eksplozji silnika

Lądowanie

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku