menu
Tak się kończy jazda na zderzaku. Nagranie z kolizji osobówki z TIRem
Tak się kończy jazda na zderzaku. Nagranie z kolizji osobówki z TIRem
Do niebezpiecznego zdarzenia drogowego doszło 23 stycznia 2026 roku w miejscowości Raków. Nagranie z kolizji, które pojawiło się w mediach społecznościowych, pokazuje moment zderzenia samochodu osobowego marki Toyota z naczepą samochodu ciężarowego. Wszystko działo się w biały dzień na jednym z lokalnych rond, gdzie panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne.

Nagranie pod tekstem

Na opublikowanym filmie widać, jak kierowca tira wjeżdża na skrzyżowanie o ruchu okrężnym. W pewnym momencie tył ciężkiego pojazdu traci przyczepność i wpada w poślizg. Najprawdopodobniejszą przyczyną problemów z opanowaniem auta była warstwa lodu zalegająca na nawierzchni drogi, która uniemożliwiła wykonanie bezpiecznego manewru. Ciężarówka przez chwilę poruszała się w sposób niekontrolowany, co zaskoczyło innych uczestników ruchu.

Bezpośrednio za tirem poruszała się Toyota. Kierowca samochodu osobowego nie zdołał wyhamować w porę, gdy pojazd przed nim nagle wpadł w poślizg. Osobówka z dużym impetem uderzyła w tył naczepy tira. Wiele wskazuje na to, że kierujący Toyotą również padł ofiarą oblodzonej jezdni, przez co droga hamowania uległa znacznemu wydłużeniu. Na nagraniu widać, że odległość między pojazdami była na tyle mała, że zabrakło czasu na skuteczną reakcję.

Zdarzenie z Rakowa to przykład tego, jak niebezpieczna może być jazda na zderzaku, zwłaszcza gdy na drodze zalega lód. Nagłe sytuacje, takie jak poślizg dużego zestawu ciężarowego, wymagają od kierowców jadących z tyłu zachowania szczególnej ostrożności i dużego odstępu. Tym razem skończyło się głównie na uszkodzeniach pojazdów, jednak cała kolizja wyglądała bardzo groźnie i mogła doprowadzić do poważniejszych skutków.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku