Ukrytą kamerą nagrywał koleżanki z pracy w toalecie. Grozi mu 5 lat więzienia
Ukrytą kamerą nagrywał koleżanki z pracy w toalecie. Grozi mu 5 lat więzienia
25-latek zatrudniony w jednej z warszawskich kawiarni ukrywał telefon komórkowy tak, by obiektyw aparatu był skierowany w stronę toalety dla pracowników. Systematycznie w ten sposób rejestrował nagie kobiety. Teraz usłyszał zarzut naruszenia intymności seksualnej.

Do sprawy doszło w kawiarni na Woli. Jedna z pracownic zorientowała się, że jest potajemnie nagrywana telefonem komórkowym. Kobieta natychmiast powiadomiła pracodawcę, a następnie policję.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV. Policjanci zabezpieczyli należące do 25-latka telefony komórkowe i ustalili okoliczności zdarzenia.

Proceder trwał od dłuższego czasu. Mężczyzna systematycznie chował telefony do saszetki w taki sposób, aby obiektyw kamery był skierowany na toaletę dla pracowników - i w ten sposób podstępnie utrwalał wizerunek nagich kobiet. 

Podejrzany usłyszał zarzut naruszenia intymności seksualnej, za co grozi kara do 5 lat więzienia. Decyzją prokuratora objęty został dozorem policyjnym i ma zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z pokrzywdzoną. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola.

Czym jest naruszenie intymności seksualnej?

 

To przestępstwo wprowadzone do polskiego kodeksu karnego w 2023 roku. Obejmuje m.in. utrwalanie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnych bez jej zgody - właśnie za pomocą ukrytych kamer czy telefonów. Grozi za nie do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku