wyświetlenia
W swoim pożegnaniu Gola wrócił pamięcią do trudnych początków federacji. Przyznał, że na samym starcie nikt nie wierzył w jego pomysł organizowania walk youtuberów w klatce. Odbył dziesiątki spotkań z inwestorami, które zazwyczaj kończyły się porażką. Mimo braku wiary ze strony otoczenia, nie poddał się i przez miesiące planował każdy szczegół biznesu. Przełomowy moment nastąpił rano przed pierwszą galą, gdy stało się jasne, że projekt odniósł sukces finansowy. Wtedy zadzwonił do mamy, by podzielić się radosną nowiną.
Ostatnie siedem lat było dla niego czasem intensywnego rozwoju, poznawania branży od podszewki oraz spełniania marzeń, o których wcześniej mógł tylko śnić. Gola podkreślił, że jego pasja stała się pracą, co dało mu masę wspomnień i pozwoliło poznać wielu ciekawych ludzi. Włodarz podziękował fanom za wspólnie spędzone lata i emocje, jakie towarzyszyły wszystkim organizowanym galom.
Głównym powodem odejścia jest chęć skupienia się na nowych celach. Wojciech Gola planuje teraz poświęcić czas na rozwój własnych biznesów oraz budowanie marki osobistej. Kluczowym priorytetem jest dla niego również rodzina, której chce teraz poświęcać znacznie więcej uwagi niż dotychczas. Swój wpis zakończył optymistycznym stwierdzeniem, że coś się kończy, a coś zaczyna.
Rozmowy na Facebooku