wyświetlenia
Gdy na sygnalizatorze zapaliło się żółte światło, kierowca zachował się zgodnie z przepisami i zatrzymał samochód przed linią zatrzymania. Decyzja ta spotkała się z natychmiastowym sprzeciwem kobiety podróżującej pojazdem. Pasażerka zaczęła domagać się, aby taksówkarz kontynuował jazdę i nie zwracał uwagi na zmieniające się światła. Jako główny argument podawała fakt, że kawałek dalej, już za rondem, widoczne jest zielone światło, co w jej ocenie powinno skłonić kierowcę do szybszego przejechania przez skrzyżowanie.
Konflikt przybrał na sile, gdy kobieta postanowiła użyć argumentu siłowego. W pewnym momencie wyciągnęła policyjną odznakę i pokazała ją kierującemu, domagając się dalszej jazdy mimo nadawanego sygnału zabraniającego wjazdu. Próba wykorzystania policyjnej „blachy” miała skłonić mężczyznę do zignorowania przepisów drogowych. Pasażerka wywierała presję na kierowcy, oczekując, że ten podporządkuje się jej żądaniom.
Kierowca taksówki pozostał jednak całkowicie nieugięty wobec tych nacisków. Stanowczo odmówił złamania prawa i kontynuowania jazdy na czerwonym świetle. W rozmowie z kobietą tłumaczył, że za takie wykroczenie grozi mandat karny, a konsekwencje finansowe i punkty karne spadłyby wyłącznie na niego. Podkreślił, że jako prowadzący pojazd nie może pozwolić sobie na takie ryzyko i musi stosować się do przepisów. Całe zajście zostało dokładnie utrwalone na nagraniu, które krąży teraz w mediach społecznościowych.
Kobieta wymusza blachą policyjną przejazd na czerwonym, bo spieszy się na pociąg. Cyrk. pic.twitter.com/HaIoxqOsoN
— poznan_moment (@poznan_moment) January 21, 2026
Rozmowy na Facebooku