menu
Zostało równo 100 dni do matury. W szkołach rusza odliczanie i sezon studniówek, a wraz z nimi czerwona podwiązka i inne tradycje
Zostało równo 100 dni do matury. W szkołach rusza odliczanie i sezon studniówek, a wraz z nimi czerwona podwiązka i inne tradycje
Dziś jest 23 stycznia i dla wielu maturzystów to jedna z tych dat, które robią wrażenie - zostało dokładnie 100 dni do matury. To symboliczny moment, bo nagle kończy się „jeszcze jest czas”, a zaczyna konkretne odliczanie. W szkołach pojawiają się pierwsze ustalenia dotyczące powtórek, próbnych egzaminów i planów na ostatnie tygodnie przed majowymi arkuszami.

W Polsce te „sto dni” kojarzą się jednak nie tylko z nauką. To właśnie na przełomie stycznia i lutego w wielu miejscach odbywają się studniówki. Dla części uczniów to najważniejsza szkolna impreza, a dla innych - po prostu chwila oddechu przed intensywną końcówką roku. Studniówki organizuje się zwykle w hotelach, salach bankietowych albo domach kultury, często z udziałem wychowawców i zaproszonych gości.

Są elementy, bez których studniówka w Polsce praktycznie się nie odbywa. Najbardziej rozpoznawalny to polonez - układ taneczny ćwiczony tygodniami, często w szkolnych korytarzach i na salach gimnastycznych. Do tego dochodzą zdjęcia klasowe, przemówienia, podziękowania dla nauczycieli i tradycyjne „pierwsze oficjalne” stroje. Dla wielu to moment, który zostaje na długo w pamięci, bo zamyka pewien etap szkoły i otwiera ostatnią prostą.

Wokół studniówek od lat krążą też maturalne przesądy. Niektórzy zakładają czerwoną podwiązkę lub bieliznę, inni wkładają monetę do buta, a część maturzystów unika obcinania włosów po balu. Popularne jest też podejście „nic nie zmieniać” - ten sam długopis i drobiazg ze studniówki ma zostać z maturzystą aż do ostatniego egzaminu.

 

Od dziś zaczyna się czas, w którym każdy tydzień ma znaczenie. A po studniówkach zwykle przychodzi ten bardziej przewidywalny rytm - powtórki, arkusze i kolejne dni skreślane w kalendarzu.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku