Grupa nastolatków spędzająca czas w parku w Grodzisku Mazowieckim podeszła do patrolujących okolicę policjantów. Powiedzieli, że zaczepia ich nieznany mężczyzna, który jedną z koleżanek łapie za ręce i nogi mimo jej sprzeciwu. Interwencja skończyła się zatrzymaniem 24-letniego obywatela Ukrainy, zarzutami karnymi i wnioskiem o wydalenie go z Polski.
Zgłoszenie w parku
Do zdarzenia doszło w niedzielę 6 września około godziny 18:00 w Parku im. Skarbków w Grodzisku Mazowieckim. Tego dnia trwało tam Święto Miasta, z atrakcjami dla dzieci od południa i wieczornymi koncertami, więc w parku było bardzo dużo ludzi.
Grupa nastolatków zauważyła pełniących służbę w okolicy policjantów i sama do nich podeszła. Przekazali, że nieznany im mężczyzna ich zaczepia, a jedną z koleżanek, 13-letnią dziewczynkę, łapie za ręce i nogi mimo braku jej zgody.
Krzyczał i obrażał funkcjonariuszy
Policjanci natychmiast przystąpili do interwencji wobec wskazanego mężczyzny. Podczas kontroli obywatel Ukrainy nie wykonywał poleceń, krzyczał i obrażał funkcjonariuszy.
Został zatrzymany i przewieziony do grodziskiej komendy w celu wyjaśnienia sytuacji z parku.
Kopanie i oplucie na komendzie
Na komendzie zachowanie 24-latka nie zmieniło się. Podczas wykonywanych z nim czynności służbowych znieważał policjantów, a także naruszył ich nietykalność cielesną, kopiąc ich i plując na nich.
Zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożyli zarówno policjanci, jak i matka 13-latki. Mężczyzna usłyszał zarzuty karne dotyczące naruszenia nietykalności dziewczynki i dwóch funkcjonariuszy oraz znieważenia policjantów podczas służby.
Wniosek o zobowiązanie do powrotu
To nie był pierwszy konflikt 24-latka z prawem. Jak podaje policja, mężczyzna był już wcześniej zatrzymywany jako podejrzany o różne przestępstwa i wykroczenia.
Powołując się na jego agresywne zachowanie, umyślne łamanie polskiego prawa oraz wcześniejsze zatrzymania, grodziscy policjanci wystąpili do Komendanta Placówki Straży Granicznej w Warszawie z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu.
24-latek został przyjęty do placówki Straży Granicznej, gdzie prowadzone są dalsze czynności związane z jego deportacją do kraju pochodzenia.