Dalmatyńczyk Wiley ma serduszko na nosie, a ludzie oszaleli na jego punkcie
Dalmatyńczyk Wiley ma serce na dłoni, a raczej na nosie. Ten szczeniak zdobył internetową sławę dzięki swojemu wyjątkowemu umaszczeniu, a dokładnie czarnemu serduszku idealnie na środku nosa. Jego właścicielka, Lexi Smith, opisuje Wileya jako 25-kilogramów głupiutkiej, niezdarnej, głodnej, przytulaśnej, ciekawej, szalonej, i szczęśliwej miłości. „Żadne zdjęcie nie jest w stanie w pełni uchwycić kim on naprawdę jest i ile dla mnie znaczy,” mówi Lexi.


Wiley znalazł się w domu Smith w zeszłym roku. Kobieta przyznaje, że wyjątkowe umaszczenie nie było powodem dla którego go wybrała.

„Był on częścią miotu liczącego 11 szczeniaków, z czego 8 piesków, więc miałam trudny wybór. W tamtym momencie nawet nie myślałam, że serduszko na jego nosie utrzyma się z wiekiem. Wybrałam go dlatego, że hodowca powiedział mi, że jedyne co Wiley robi to spanie, przytulanie się i jedzenie, tak więc  mamy dużo wspólnego.”

Lenistwo Wileya nie utrzymało się jednak długo. Już parę tygodni później, szczeniak z ciekawością zwiedzał każdy zakątek domu, a potem ogródka.

Na szczęście, Lexi żyje w otoczeniu pozwalającym na długie spacery i zabawy na świeżym powietrzu.

Smith opowiada, że spacery to ulubiona rozrywka Wileya. „Na szczęście żyjemy w Kolorado, dzięki czemu mamy wiele rozległych i pięknych miejsc na wędrówki.”

„Wiley lubi też przejażdżki samochodem, ale gdy robi się senny, naprawdę UWIELBIA się przytulać.”

Piesek potrafi też być uparty, to częsta cecha u dalmatyńczyków.

„Cechy charakteru Wileya wzbudzają we mnie zarówno śmiech jak i lekką frustrację. Potrafi on być uparty jak osioł, ale to naturalne u tej rasy. Jeśli nie potrafimy sobie radzić z takim zachowaniem i łagodzić go za pomocą tresury, dalmatyńczyk to nie jest dobry wybór.”

Początkowo, Smith nie sądziła, że Wiley zrobi „karierę” w internecie. Po prostu wstawiała na Instagrama zdjęcia z rodzinnych wędrówek, czy wspólnej zabawy, ale jego uroczy wygląd, w połączeniu z charakterystycznym serduszkiem sprawił, że Wiley stał się prawdziwym hitem internetu.

„Fotografia zawsze była moją pasją, a jako że uwielbiam eksperymentować i nasza rodzina właśnie powiększyła się o uroczego pieska, powiedziałam sobie, 'czemu nie?' Stworzyłam dla niego osobne konto, na które wrzucam wszystkie nasze zdjęcia Wileya.”

„Niektórzy ludzie na ulicy rozpoznają go jako 'tego psa z internetu,'” śmieje się Lexi. „Większość jest jednak zaszokowana widokiem dalmatyńczyka. Ta rasa jest raczej niespotykana w naszych stronach.”

Obecnie, Wiley cieszy się z ponad 120 tysięcy osób obserwujących jego profil na Instagramie, a ta liczba wciąż rośnie.


Źródło: boredpanda.com

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku