Żyję w Stanach Zjednoczonych od 5 lat. Oto rzeczy, do których nie mogę się przyzwyczaić do dziś.
Mam na imię Karina i żyję w Stanach prawie od 5 lat. Dla niektórych może to być długi czas, dla innych wręcz przeciwnie. Przez większość życia mieszkałam w Petersburgu w Rosji. Przyjechałam do Stanów z mężem, inżynierem, który został przeniesiony do pracy w Seattle.


Oczywiście przed przeprowadzką nie zdawałam sobie w pełni sprawy jak wiele różnych kultur i odmiennych mentalności napotkam po przybyciu na miejsce. Naprawdę kocham niektóre aspekty życia w Stanach, lecz inne wciąż są dla mnie nieco dziwne i to już się chyba nie zmieni.

Oto zwyczaje Amerykanów, które okazały się dla mnie niespodzianką:

1. Wstawanie o 5 rano

1. Wstawanie o 5 rano © karina_kudinova / instagram © karina_kudinova / instagram

Kiedyś, amerykańska kobieta powiedziała mi: „W sumie to nawet nie wiem dlaczego musimy to robić.” Rozbawiło mnie to, bo do tamtego dnia sądziłam, że wszyscy Amerykanie zaczynają pracę gdzieś o 6-7 rano, bo tak wolą. Myliłam się, ale wiele osób rzeczywiście lubi taki rozkład. Kończenie pracy o 14:00 sprawia, że ma się sporo czasu na inne zajęcia.

2. Kładzenie nóg na stoły, krzesła i inne powierzchnie

2. Kładzenie nóg na stoły, krzesła i inne powierzchnie © karina_kudinova

Nie dziwcie się jeśli pójdziecie do kina w Stanach i czyjeś nogi znajdą się obok waszej głowy. To chyba jedyna rzecz, która naprawdę mnie irytuje. Szczególnie w przypadku kładzenia nóg na stół – przecież przy nim się je!

3. Mocne uściski dłoni

3. Mocne uściski dłoni © AP Photo / David Goldman / East News

Mocny uścisk dłoni to w Stanach sposób na okazanie pewności siebie i fachowości. Na początku nie rozumiałam dlaczego wszyscy tak mocno ściskają mi dłoń na powitanie, ale po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do tego i sama zaczęłam tak robić.

4. Noszenie tych samych butów w domu i na zewnątrz

4. Noszenie tych samych butów w domu i na zewnątrz © Friends / Warner Bros. Television

Wielu Amerykanów nie zdejmuje butów po przyjściu do domu, ani nie oczekuje tego od swoich gości. Na wschodzie jest to raczej niespotykane.

5. Ubieranie się nieadekwatnie do pory roku

5. Ubieranie się nieadekwatnie do pory roku © JP, PacificCoastNews / East News © PacificCoastNews / East News

Chodząc ulicami Seattle trudno stwierdzić jaką mamy porę roku. Ludzie potrafią założyć na siebie wełnianą czapkę i grubą kurtkę w środku lata, a także szorty i odkryte buty zimą. To dla mnie trochę niedorzeczne, ale tu nikt nawet nie zwraca na to uwagi.

6. Prysznice montowane bezpośrednio w ścianach

6. Prysznice montowane bezpośrednio w ścianach © Violet & Daisy / Magic Violet GreeneStreet Films

Trudno znaleźć w Stanach prysznic z wężem i słuchawką – praktycznie zawsze są one montowane bezpośrednio w ścianie. Jedyne co możesz zrobić to lekko skorygować nachylenie strumienia wody. Jak dla mnie, to niewygodne rozwiązanie. Szczególnie dla posiadaczy zwierzaków.

7. Spanie na bardzo wysokich łóżkach

7. Spanie na bardzo wysokich łóżkach © East News

Jeśli odwiedzicie sklep meblowy w Stanach, waszą uwagę przykują niesamowicie wysokie łóżka. Przypominają mi łóżka rodem z bajek, na których śpią księżniczki.

8. Picie wody kranowej

Większość Amerykanów pije kranówę bez oporów. Na początku nie mogłam uwierzyć, że tamtejsza woda kranowa jest tak czysta, ale po zapoznaniu się ze statystykami okazało się, że rzeczywiście jest ona w pełni zdatna do picia. Dzisiaj z czystością nie jest już tak kolorowo, ale nie zraża to lokalnych mieszkańców. Ja osobiście nigdy nie zdołałam się do tego przyzwyczaić – wciąż kupuję wodę w butelkach.

9. Kupowanie wszystkiego na wyprzedażach

9. Kupowanie wszystkiego na wyprzedażach © ReginaldPierre / reddit © NUFF / Twitter

Każdy lubi przeceny, ale Amerykanie mają na tym punkcie absolutnego fioła. Zresztą sklepy skrzętnie to wykorzystują, wiedząc, że brak klientów im nie grozi. Nawet drobne usługi typu pralnia czy solarium oferują pełno kuponów i zniżek. „Czarny Piątek” to już zupełnie inna historia... ludzie praktycznie wyruszają wtedy na wojnę o łupy.

10. Zwracanie kupionych rzeczy

Klient ma zawsze rację. Nie wiem jak tutejsi mieszkańcy dają radę załatwiać w taki sposób rzeczy, ale często współczuję sprzedawcom i właścicielom sklepów, którzy co chwila muszą przyjmować zwroty od klientów. Od używanych telefonów, przez ubrania, aż do niedokończonego jedzenia.



Źródło: brightside.me

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku