Agresywny ziomek w aucie kontra przechodzeń. Typowi puściły nerwy
Niektórzy powinni mieć zabierane prawo jazdy i być wysyłanym na ponowne badania psychologiczne. Temu gościowi najwidoczniej puściły nerwy po tym jak zwrócono mu uwagę, że jeździ po chodniku.


Cytując informacje z kanału na którym umieszczono filmik "Samochodoza w wersji agresywnej, trochę pana poniosło. Kierujący dwukrotnie miał dużo szczęścia: pierwszy raz, kiedy cofając zatrzymał się kilka centymetrów od bramy, drugi raz, gdy podczas włączania się do ruchu nie został sprzątnięty przez jakiś pędzący jak zwykle tą małą uliczką samochód."

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku