Janusz poleciał w tango na weselu z fajną dziewczyną, ale Grażyna szybko go zawinęła!
Ziomek konkretnie się wyluzował, poczuł muzę jak nigdy wcześnie. Nogi same leciały po parkiecie do czasu, aż znalazł się na celowniku swojej żony. Jego noc życia została zakończona przedwcześnie. A tak było pięknie, jak we śnie :D

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku