„Nie widzisz, że miałem awaryjne?”. Cwaniak z Lexusa kontra kierowca autobusu
Ludziom czasem się wydaje, że jak włączą "awaryjki" to mogą stać wszędzie gdzie tylko im się podoba i każdy powinien im dać spokój bo przecież "awaryjki". Ten kierowca chyba myślał, że jak je włączy to automatycznie dostaje jakiś immunitet.


Poniżej cytat z kanału na którym ukazał się filmik "Uwielbiam takich "kierowców".

Myśli, że jak włączy awaryjne to w cudowny sposób znika i go nie widać. W Centrum niestety to częsty widok. Ci inteligentniejsi "parkują" 10-15 m. dalej tak, aby nie utrudniać obsługi przystanku.

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku