Żaden z nich nie chciał odpuścić. Czyli walka kierowców o jeden pas na drodze
Trafił swój na swego. Ani jeden ani drugi nie chciał odpuścić. Tak to jest jak się ma zły dzień i nie ma na kim się wyżyć. Panowie byli na tyle uparci, że byli gotowi na zniszczenie nawet swoich aut niż kulturalne odpuszczenie i pojechanie swoją drogą. Może następnym razem się zastanowią co robią.


TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku