Max Verstappen wziął udział w nietypowym wyzwaniu „Max vs 100”, w którym ruszył z ostatniego, 101. miejsca i miał wyprzedzić setkę amatorów ścigających się na gokartach. Już po pierwszym okrążeniu awansował na 37. pozycję, co oznacza, że zyskał aż 64 miejsca. Początek wyścigu był bardzo chaotyczny — na torze zrobił się tłok, nie brakowało zamieszania i drobnych kolizji, a Holender błyskawicznie wykorzystywał każdą lukę.

Cała zabawa odbyła się na torze Silverstone. Zasady były proste: każdy kierowca wyprzedzony przez Verstappena odpadał z rywalizacji. Kierowca Red Bulla miał na wykonanie zadania maksymalnie 30 okrążeń albo 75 minut, ale bardzo szybko stało się jasne, że tak dużego limitu nie będzie potrzebował. Już po kilku okrążeniach przebił się do ścisłej czołówki i rozpoczął pogoń za ostatnimi zawodnikami, którzy pozostali jeszcze przed nim.

Ostatecznie Verstappen wyprzedził wszystkich uczestników na 14. okrążeniu i zakończył wyzwanie po około 35 minutach jazdy. Setkę rywali zostawił za sobą znacznie szybciej, niż przewidywał maksymalny limit, a ostatnie wyprzedzenie przypieczętowało jedno z najbardziej nietypowych wyzwań, w jakich brał udział kierowca Formuły 1.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Policjantka wmawiała kierowcy, że Yanosik w Polsce jest nielegalny. Nie przyjął mandatu, ale stracił prawo jazdy
Policjantka wmawiała kierowcy, że Yanosik w Polsce jest nielegalny. Nie przyjął mandatu, ale stracił prawo jazdy
UE chce Kanady jako członka stowarzyszonego, własnego odpowiednika art. 4 NATO i zakazu social mediów poniżej 13 lat
UE chce Kanady jako członka stowarzyszonego, własnego odpowiednika art. 4 NATO i zakazu social mediów poniżej 13 lat