wyświetlenia
Mimo tego dalej wsiadł za kierownicę, jakby wcześniejsze wyroki w ogóle go nie dotyczyły. Policjanci zatrzymali go i przewieźli do aresztu, a sprawa niemal od razu trafiła do sądu. Wszystko odbyło się w trybie przyspieszonym, więc wyrok zapadł bardzo szybko - w ciągu 48 godzin od zatrzymania.
ąd uznał, że wcześniejsze zakazy najwyraźniej nie zrobiły na mężczyźnie większego wrażenia. Tym razem skończyło się więc nie tylko na kolejnym zakazie. 65-latek został skazany na rok bezwzględnego pozbawienia wolności. Do tego orzeczono wobec niego ponowny dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, 10 tysięcy złotych świadczenia pieniężnego oraz przepadek samochodu na rzecz Skarbu Państwa.
Cała historia pokazuje, że dla części kierowców nawet kilka dożywotnich zakazów to wciąż za mało, by zrozumieć, że nie wolno im siadać za kierownicą. W tym przypadku sąd najwyraźniej uznał, że skoro wcześniejsze środki nie zadziałały, to pora sięgnąć po karę, której już trudniej będzie nie zauważyć.
Źródło: KPP w Nowym Dworze Mazowieckim
Rozmowy na Facebooku