BMW M3 nie wytrzymało jego popisów. Szybka kara dla typa
Dlaczego lepiej nie przesadzać z popisami przed kolegami?

Ten gość niestety się tego dowiedział. Wszystko zaczęło się od kręcenia bączków na parkingu. Kierowca jednak na tym nie poprzestał i postanowił stanąć i spalić trochę opony. Jak się okazało nie tylko zaczęły się palić opony. Płomienie buchnęły pod silnikiem auta, które momentalnie stanęło. Panowie chyba nie wiedzieli co się stało, jednak już po chwili zobaczyli na asfalcie olej, a w nim resztki silnika. Teraz zapewne czeka go kupienie nowego silnika, bo naprawiać chyba nie będzie sensu. Zamiast dalej cieszyć się autem będzie musiał czekać na holownik. To będzie dla niego kosztowna nauczka. Jesteśmy ciekawi czy jeszcze kiedyś będzie próbował takich popisów.

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku