wyświetlenia
W praktyce liczy się nie godzina, tylko to, czy ktoś zakłóca spokój innych. Najczęściej chodzi o art. 51 Kodeksu wykroczeń, czyli zakłócanie spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego. Ten przepis działa przez całą dobę. Jeśli Twoje zachowanie przeszkadza innym - sąsiadom, przechodniom, ludziom w budynku obok - interwencja może skończyć się mandatem niezależnie od tego, czy jest 12:00, 18:00 czy 23:30.
To dlatego głośna impreza w środku dnia, krzyki na klatce schodowej, muzyka na pełen regulator albo regularne „testowanie basu” mogą być potraktowane jak wykroczenie. Funkcjonariusze nie muszą też mierzyć hałasu specjalnym sprzętem w każdej sytuacji. Często liczy się to, co zastali na miejscu, zgłoszenia i okoliczności zdarzenia.
Skąd więc wzięło się popularne „22:00”? Najczęściej z regulaminów spółdzielni, wspólnot, akademików czy hoteli. Takie zasady mogą obowiązywać w danym miejscu, ale to nie jest jedna, ogólnopolska reguła z kodeksu. Najbezpieczniejsza zasada jest prosta - nie hałasuj tak, żeby inni nie mogli normalnie funkcjonować, niezależnie od pory.
Foto stock, ilustracja wygenerowana komputerowo
Rozmowy na Facebooku