Edukacja seksualna w wieku 4 lat ? Czy to przesada ?
Dzieci w przedszkolu zwykle nie uczą się o ptakach czy pszczołach. No, chyba że pochodzą z Holandii.Edukacja seksualna w Holandii rozpoczyna się już w przedszkolu. Ale właściwie czego uczą się dzieci?Nie ma to jak przedszkole: malowanie palcami, alfabet, i edukacja seksualna.Zaraz, edukacja seksualna? Tak jest, nie przesłyszeliście się.Witajcie na zajęciach edukacji seksualnej w Holandii. Rozpoczyna się ona gdy dzieci mają 4 lata.Jak donosi PBS NewsHour, Holandia podąża programem zwanym "przystępną edukacją seksualną."Częścią programu, jest tydzień zajęć wiosennych, skupiających się na wielu zagadnieniach: od miłości i udanych relacji (dla najmłodszych) po antykoncepcję (dla nastolatków). Tydzień ten nazywany jest "lentekriebels" co tłumaczy się jako "wiosenna gorączka".Więc czteroletnie dzieci uczą się o seksie w szkole?Niezupełnie. Przeprowadza się z nimi jednak otwarte rozmowy, dzięki którym, w przyszłości łatwiej będzie im pojąć te zagadnienie.W jednej z klas, PBS sfilmowało przeds

Dzieci w przedszkolu zwykle nie uczą się o ptakach czy pszczołach. No, chyba że pochodzą z Holandii.


Edukacja seksualna w Holandii rozpoczyna się już w przedszkolu. Ale właściwie czego uczą się dzieci?

Nie ma to jak przedszkole: malowanie palcami, alfabet, i edukacja seksualna.


Zaraz, edukacja seksualna? Tak jest, nie przesłyszeliście się.


Witajcie na zajęciach edukacji seksualnej w Holandii. Rozpoczyna się ona gdy dzieci mają 4 lata.


Jak donosi PBS NewsHour, Holandia podąża programem zwanym "przystępną edukacją seksualną."


Częścią programu, jest tydzień zajęć wiosennych, skupiających się na wielu zagadnieniach: od miłości i udanych relacji (dla najmłodszych) po antykoncepcję (dla nastolatków). Tydzień ten nazywany jest "lentekriebels" co tłumaczy się jako "wiosenna gorączka".


Więc czteroletnie dzieci uczą się o seksie w szkole?


Niezupełnie. Przeprowadza się z nimi jednak otwarte rozmowy, dzięki którym, w przyszłości łatwiej będzie im pojąć te zagadnienie.


W jednej z klas, PBS sfilmowało przedszkolaków rozmawiających o przytulaniu. "Kiedy się przytulamy?" zapytała nauczycielka. Jeden z uczniów odpowiedział: "Gdy kogoś kochamy."




W późniejszych latach, uczniowie w rzeczy samej odbywają rozmowy o seksie, jak wygląda stosunek, jak wybrać zabezpieczenie – zagadnienia należące do pojęcia "edukacji seksualnej.


Nawet dla starszych nastolatków, sam stosunek nie jest jedynym zagadnieniem na którym się skupia. Uczniowie poznają też zagadnienia dotyczące udanego życia w związku, jak rozmawiać między sobą o problemach, a nawet jak w bezpieczny sposób korzystać z internetu.


Czas na garść statystyk.


Czy program "przystępnej edukacji seksualnej" naprawdę działa? To zależy jak na to spojrzeć.


Badania pokazują, że nastolatki w Stanach Zjednoczonych, i w Holandii odbywają swój pierwszy stosunek w podobnym wieku – mniej więcej 17 lat w USA, około 18 w Holandii.


W Stanach jednak notuje się zdecydowanie więcej przypadków ciąży i porodów. W Holandii zaledwie 6 z 1000 kobiet w przedziale 15-19 lat wydaje na świat potomstwo. W ciąże zachodzi 14 na 1000. Statystyki w USA są około 4-5 razy wyższe: 30 kobiet na 1000 między 15-19 rokiem życia rodzi dziecko, a 57 zachodzi w ciążę.


"66% aktywnych seksualnie  Amerykańskich nastolatków stwierdziło w ankiecie, iż żałują, że nie zaczekały dłużej ze swoim pierwszym stosunkiem."


Najbardziej uderzająca statystyka dotyczy jednak odczuć nastolatków na temat swojego "pierwszego razu". PBS NewsHour podaje, że W Holandii większość osób w przedziale 12-25 lat stwierdziło, że " świadomie podjęły decyzję o pierwszym stosunku, i są z tego zadowolone." Dla porównania, 66% ankietowanych nastolatków ze Stanów, przyznało, iż: "żałują, że nie zaczekały dłużej ze swoim pierwszym stosunkiem."


Ważniejszym jednak od tego co mówią, jest fakt, że nastolatki w ogóle decydują się rozmawiać na ten temat.


Holandia jest znana z bycia otwartym narodem, włączając w to rozmowy o seksie. Nie znaczy to oczywiście, że jest to jedyny temat rozmów między rodzicami a dziećmi, ale sam temat rozmów jest tam uznawany za coś normalnego, w przeciwieństwie do większości innych państw.


Otwarte rozmowy, mniej wstydliwości, a co za tym idzie więcej informacji? Taki rodzaj kultura oznacza, że nastolatki mogą uzyskać wystarczająco informacji, aby same podejmować mądre decyzje, odpowiadające im samym.



TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku