Janusz wyburzania załatwia sobie parę miesięcy zwolnienia L4
Dla niektórych twardzieli BHP nie istnieje, a jak coś obieca szefowi to tak zrobi.

Ten gość podjął się wyburzenia jednego z elementów budynku. Oczywiście jemu wystarczy tylko porządny młot, bo przecież nic mu się nie może stać. Zapewne myślał, że wszystko ma już obliczone. Trajektoria spadania była obliczona co do centymetra. Pewnie do dzisiaj zastanawia się co poszło nie tak. Ciekawe czy następnym razem też tak ochoczo podejmie się takich zadań. Pamiętajcie, najważniejsze jest własne bezpieczeństwo. Zdrowia czasem nie odzyska się za żadne pieniądze, więc nie warto ryzykować. 

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku