Kiedy na siłowni asekuruje Cię typ, którego równie dobrze mogłoby nie być
Ten kto chodzi na siłownie wie, że do niektórych ćwiczeń przydałaby się osoba, która nas wspomoże, bądź też przypilnuje przy wykonywaniu bardziej niebezpiecznych ćwiczeń.

Warto wtedy zadbać o osobę, która wie co to asekuracja, a nie tylko stoi i się przygląda. Czasami potrzeba nawet dwóch osób, bo z ciężarem może sobie nie poradzić jedna osoba. Dosyć często widzimy amatorów, którym wydaje się, że przy wyciskaniu na klatę są w stanie poradzić sobie sami, a później ledwo wydostają się spod ciężaru. W poniższym przypadku tak nie było, ale odnieśliśmy wrażenie, że gościa, który asekurował równie dobrze mogłoby nie być. Właściwie zero reakcji. Wiemy, że jest to moment, ale jak widać to nawet sam nie potrafił sobie poradzić z tym ciężarem. No chyba, że my się na tym nie znamy i taka asekuracja to norma ;)

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku