„Mam niską emeryturę” Maryla Rodowicz o swojej ciężkiej sytuacji finansowej
Emerytura Maryli Rodowicz napawa ją smutkiem. Jakiś czas temu w mediach artystka ujawniła wysokość świadczenia, jakie otrzymuje. Wywołało to naprawdę sporą burzę w sieci i trudno się dziwić.

Rodowicz opowiedziała o swojej złej sytuacji finansowej. Mało kto jest w stanie uwierzyć jaką emeryturę pobiera artystka. Pieniądze, które dostaje z ZUS-u 75-letnia gwiazda są naprawdę nie wielkie. Gdyby nie koncerty, nie miałaby czego włożyć do garnka.

Artystka ujawniła jakiś czas temu ile wynosi jej emerytura. Podczas rozmowy z “Super Expressem”, Maryla Rodowicz zapewniła, że wysokość jej świadczenia jest dużo niższa niż 2 tys. złotych. 1600 zł co miesiąc wpływa na jej konto. Dlatego musi dalej koncertować. 

“Pracuję dużo dlatego, że muszę opłacić rachunki. A jednak ten duży dom generuje codziennie duże koszty. Niestety, rachunki to rachunki i trzeba je płacić. W dodatku straciłam samochód, więc musiałam wynająć inny. To też kosztuje. Niedługo planuję wziąć auto w leasing na dwa lata

Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem. Wcześniej nie narzekałam, bo kalendarz pękał w szwach, więc miałam regularny przypływ gotówki. Teraz jest gorzej, ale trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość i mieć nadzieję, że będzie lepiej.” 


Rodowicz wskazała, że ten rok jest szczególnie trudny. Powód? pandemia koronawirusa spowodowała, że odwołano bardzo wiele wydarzeń, koncertów i spektakli. "Fakt" informował już o tym, jakie kwoty Maryla otrzymywała kilka lat temu za jeden występ i było to średnio 55 tys. zł. Pytanie czy nadal dostaje takie stawki i ile z tej sumy idzie do samej artystki, po opłaceniu całej ekipy organizującej jej wystepy.


Źródło: Super Express, Fakt, Plejada

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku