wyświetlenia
Nagrania poniżej
Turniej pełen krwi i dramaturgii
Gala Fame MMA 31 odbyła się 9 maja w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej. Głównym punktem programu był ośmioosobowy turniej Fight Club w formule boksu w małych rękawicach - a stawką było luksusowe BMW M5, którego cena rynkowa waha się między 600 a 700 tysięcy złotych.
Droga Kwiecińskiego do finału nie była usłana różami. Po brutalnej wojnie z Pawłem „Scarface" Bombą doznał kontuzji ręki i miał rozcięty łuk brwiowy - lekarze rozważali wykluczenie go z dalszej rywalizacji. Zdecydował się podpisać specjalny dokument i walczyć na własną odpowiedzialność. Pokonał następnie Akopa Szostaka i stanął w finale naprzeciwko Josefa „Bratana" Simao. Po trzech rundach sędziowie niejednogłośną decyzją wskazali Kwiecińskiego. Po ogłoszeniu werdyktu „Alanik" nie krył wzruszenia.
„Skatowany, zderzak urwany. Nie, dziękuję"
Kilka dni po gali Kwieciński pojawił się w studio Kanału Sportowego. Zapytany, co wybrał - samochód czy pieniądze - najpierw zażartował, że jeszcze się zastanawia. Szybko jednak wyszło na jaw, że zrezygnował z BMW.
- Jak zobaczyłem stan tego samochodu, miał 30 tysięcy przejechane, był skatowany na torach, zderzak był urwany. Powiedziałem: „Wiecie co, panowie, wszystko fajnie, ale nie". Moje BMW bardziej mi się podoba - stwierdził wprost.
Auto było wcześniej używane przez Fame MMA do nagrywania materiałów promocyjnych na torze wyścigowym - i po tym widać.
Pierwsze nagranie
🚨O JAPIERDOLE 🚨
— Bartek (@Vyrewolwerowany) May 18, 2026
SAMOCHÓD KTÓRY BYŁ NAGRODĄ GŁÓWNĄ PODCZAS TURNIEJU FAME 31 TO „GRUZ”
Alan 🗣️; 30 tysięcy przebiegu, skatowany na torach, uderzony bokiem i zderzak urwany.
XDDDDDDDDD
Źródło;@Sportowy_Kanal pic.twitter.com/LTiu6PWgt3
Zwrot akcji na żywo
Kilkanaście minut po tej wypowiedzi, jeszcze w trakcie trwania programu, do studia odezwał się przedstawiciel Fame MMA. Przekazał prowadzącym informację, która całkowicie zmieniła obraz sytuacji: zgodnie z podpisaną umową, zwycięzca turnieju miał otrzymać nowy samochód - nie używany egzemplarz służący do promocji.
Kwieciński po prostu nie przeczytał umowy. Samochód, który oglądał i z powodu którego zrezygnował z nagrody, to nie był ten samochód, który miał dostać.
🚨 BREAKING NEWS 🚨
— Bartek (@Vyrewolwerowany) May 18, 2026
Federacja Fame prostuje słowa Alana. @HubertMsciwuj 🗣️; samochód miał być taki sam tylko nowy, ten pokazywany zawodnikom był samochodem pokazowym.
Źródło;@Sportowy_Kanal https://t.co/lqPcRHYkrW pic.twitter.com/YhZ1z2Hf38
Rozmowy na Facebooku