Myślał, że znalazł idealne miejsce na start. Srogo się pomylił
Nie wiemy co gość miał w głowie, ale chyba wydawało mu się, że ta wiejska droga będzie najlepsza do startu paralotnią.

Jak się oczywiście szybko okazało życie to zweryfikowało. Gość przygotował się do startu odpalił silnik, wkręcił silnik na wyższy obroty, no i się zaczęło. Oczywiście dla niego zaparkowane auto oraz linie wysokiego napięcia to nie był powód do zastanowienia. Oczywiście daleko nie poleciał. 

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku