wyświetlenia
Nagranie z wideorejestratora pokazuje Toyotę Yaris jadącą lewym pasem. Kierowca auta za wszelką cenę próbował wyprzedzić nagrywającego oraz pojazd jadący przed nim. Problem w tym, że pas ruchu, którym się poruszał, dobiegał końca. Zamiast zrezygnować z manewru lub bezpiecznie włączyć się na sąsiedni pas, kierowca kontynuował jazdę do samego końca zwężenia.
W efekcie samochód wjechał w oznakowanie informujące o kończącym się pasie ruchu. Uderzenie nastąpiło w tablice kierujące, potocznie nazywane słupkami, które mają za zadanie wyraźnie wskazywać kierunek jazdy i zabezpieczać zwężenia. Cała sytuacja wyglądała na całkowicie niepotrzebną i łatwą do uniknięcia.
Na szczęście nie doszło tutaj do kolizji z innymi pojazdami. Nie ma również informacji, czy kierowca Toyoty zatrzymał się po zdarzeniu ani jakie były dalsze konsekwencje. Wiadomo jedynie, że manewr zakończył się kontaktem z oznakowaniem drogowym.
To zdarzenie jest kolejnym przykładem, jak niebezpieczne może być forsowanie wyprzedzania za wszelką cenę. Kończący się pas ruchu wymaga szczególnej uwagi i przewidywania, a ignorowanie znaków i tablic kierujących może szybko doprowadzić do kolizji, nawet bez udziału innych kierowców. Wszystko wydarzyło się na terenie Katowic, na jednej z ruchliwych tras wlotowych do miasta.
Rozmowy na Facebooku