wyświetlenia
Za kamerą zupełnie inny świat
Podczas streamów widzowie widzą tylko to, co streamer im pokaże. W przypadku Łatwoganga - tym razem było jednak inaczej. Jankes z Eski uwiecznił na nagraniu to, co działo się za plecami kamery, i opublikował je w sieci. Widok zaskakuje - mieszkanie wypełnione było po brzegi ludźmi. Tłok jak na imprezie, a nie jak na sesji streamingowej.
Znalazł zapomniane nagrania
Materiał nie trafił do sieci od razu - Jankes wyjaśnił, że podczas przeglądania swoich plików natknął się na kilka nieopublikowanych filmów i postanowił je teraz wrzucić. Dzięki temu widzowie mogą zobaczyć kulisy eventu, o którym zdążyli już zapomnieć - i przekonać się, jak naprawdę wyglądało to od drugiej strony.
Na balkonie z prowizorycznym wiatrakiem
Sam Łatwogang w pewnym momencie znalazł się na balkonie i machał czymś, najwyraźniej próbując wpuścić do środka choć trochę chłodnego powietrza. Trudno się dziwić - przy takiej liczbie osób w jednym pomieszczeniu temperatura musiała być nie do zniesienia.
Nagranie krąży po sieci
Widzowie, którzy oglądali stream na żywo, dopiero teraz zobaczyli, jak naprawdę wyglądały kulisy całego wydarzenia. Reakcje są jednoznaczne - nikt się nie spodziewał, że za kadrem działo się aż tyle.
@jankes_janki Ku wiecznej pamięci misji pomocy chorym dzieciakom @fundacja_cancerFighters wrzucam Wam niepublikowane filmiki z jednego z najpiękniejszych wieczorów w moim życiu! Pamiętajcie: same dobre emocje #nohejt #latwogang #bedoes #cancerfighters #stream ♬ oryginalny dźwięk - Jankes_Janki
Rozmowy na Facebooku