wyświetlenia
Aktor przygotowywał się do roli niezwykle starannie. Aby jak najlepiej wczuć się w świat Riedla, mieszkał przez krótki czas w mieszkaniu, w którym rzeczywiście przebywał lider Dżemu, słuchał muzyki zespołu i starał się zrozumieć jego sposób bycia.
Kot podkreślał w wywiadach, że zależało mu na autentyczności kreacji - chciał jak najwięcej zrozumieć nie tylko muzyczną osobowość Riedla, ale także jego życiowe wybory i wewnętrzne konflikty. Aby poczuć klimat życia muzyków z tamtego czasu, aktor nawet wybrał się w trasę koncertową z zespołem Dżem.
Rola w Skazanym na bluesa okazała się ogromnym przełomem w karierze Tomasza Kota. Za swoją kreację otrzymał kilka nagród i wyróżnień, m.in. nagrodę dla najlepszego debiutującego aktora na festiwalu w Koszalinie oraz Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego.
Film sam w sobie to nie tylko opowieść o muzyce i popularności, ale przede wszystkim o pasji, wewnętrznych demonach, miłości, uzależnieniu i życiu w cieniu sukcesów. Mimo upływu lat Skazany na bluesa pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych polskich biograficznych filmów kinowych.
Źródło foto: film.wp.pl
Rozmowy na Facebooku