menu
W sieci pojawiło się nagranie z dachowania auta w Łomiankach. Potencjalni sprawcy zostali odnalezieni przez policję
W sieci pojawiło się nagranie z dachowania auta w Łomiankach. Potencjalni sprawcy zostali odnalezieni przez policję
Do tragicznego wypadku doszło w Łomiankach na drodze krajowej nr 7, na wysokości skrzyżowania ulic Brukowej i Kolejowej, w kierunku Warszawy. W zdarzeniu uczestniczyło kilka samochodów, a jeden z nich dachował. Na miejscu zginęły dwie osoby - kobieta i nastolatek. Jedna osoba trafiła do szpitala, a kilku kolejnym pomocy udzielono na miejscu. Po wypadku jeden z pojazdów odjechał, ale policja poinformowała już o odnalezieniu auta i zatrzymaniu dwóch mężczyzn.

Nagranie na dole artykułu

Sprawa od początku wzbudza ogromne emocje, także dlatego, że w sieci zaczęło krążyć nagranie pokazujące moment dachowania jednego z aut. Według najnowszych informacji policji w zdarzeniu brało udział sześć pojazdów. Jak przekazano, po zderzeniu samochodów marki Audi i Toyota, jadących w kierunku Warszawy, Toyota dachowała na przeciwległy pas ruchu, uszkadzając kolejne cztery auta - Audi, BMW, Toyotę i Hondę.

Wcześniej pojawiały się rozbieżne informacje o liczbie pojazdów uczestniczących w karambolu. W pierwszych komunikatach mowa była o czterech, później o pięciu samochodach. Ostatecznie policja podała, że chodziło o sześć aut, co pokazuje, że dokładny przebieg zdarzenia był ustalany jeszcze wiele godzin po tragedii.

Jednym z najmocniej komentowanych wątków jest ucieczka jednego z kierowców. Policja potwierdziła, że bezpośrednio po wypadku jeden z pojazdów oddalił się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze od niedzielnego wieczoru prowadzili działania, by ustalić kierowcę mogącego mieć związek z tą tragedią. Około 3:30 w nocy wytypowano pojazd i ustalono jego lokalizację. W czasie działań zatrzymano dwóch mężczyzn, a samochód został zabezpieczony do dalszych oględzin przez biegłych z laboratorium kryminalistycznego.

 

Prokuratura przekazała, że z zatrzymanymi nie wykonano jeszcze wszystkich czynności, ponieważ mężczyźni byli po spożyciu alkoholu. Ich przesłuchania miały odbyć się później, a śledczy cały czas zbierają materiał dowodowy. Policja zwróciła się też do świadków o kontakt, szczególnie do osób posiadających nagrania z wideorejestratorów. Szczególna prośba dotyczy kierowców, którzy w chwili zdarzenia jechali w pobliżu, w tym osób podróżujących czerwonym Renault, które mogło znajdować się równolegle do miejsca wypadku.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku