menu
Wieloletni dramat dzieci i zwierząt za zamkniętymi drzwiami "porządnych ludzi"
Wieloletni dramat dzieci i zwierząt za zamkniętymi drzwiami "porządnych ludzi"
Przez 12 lat w jednym z domów w Kłodzku miał rozgrywać się horror, którego skala poruszyła całą Polskę. Sąd ustalił, że Przemysław L. gwałcił swoją pasierbicę, odurzał ją i utrwalał przestępstwa na nagraniach. Mężczyzna został skazany nieprawomocnie na 25 lat więzienia. Wyrok usłyszała też jego żona Kamila W., wcześniej używająca nazwiska L., opisywana jako była działaczka lokalnej Platformy Obywatelskiej.

Pod tekstem znajduje się materiał wideo Kanału Zero. Reporterka Monika Krześniak rozmawia w nim z ofiarą Przemysława L., oskarżoną oraz bliskimi pokrzywdzonych. Ze względu na charakter poruszanych treści materiał jest przeznaczony dla osób powyżej 16. roku życia.

Według ustaleń sądu i śledczych dramat trwał od 2011 do 2022 roku. Ofiarą była córka Kamili z poprzedniego związku, a para miała też troje wspólnych dzieci. Na zewnątrz rodzina miała uchodzić za zwyczajną i zgodną. Dopiero po latach wyszło na jaw, że za zamkniętymi drzwiami miało dochodzić do przemocy seksualnej, odurzania dziecka i utrwalania wszystkiego na nagraniach.

Śledztwo ruszyło po zawiadomieniu złożonym przez opiekuna jednej ze skrzywdzonych dziewczynek. Z ustaleń wynikało, że została odurzona, ale zapamiętała wykorzystanie seksualne. Gdy śledczy dotarli do materiałów dowodowych, skala sprawy okazała się wstrząsająca. Przy zatrzymanym zabezpieczono 600 GB materiałów o charakterze pedofilskim. Na nagraniach i zdjęciach miały być widoczne małoletnie dziewczynki z jego rodziny, w tym pasierbica. Część materiałów miała pochodzić z Kłodzka, a część ze Szwecji, gdzie dzieci jeździły do niego na ferie i wakacje. Według Onetu część tych treści była publikowana i sprzedawana w darknetcie.

Jednym z najbardziej porażających wątków jest rola matki dziewczynki. Sąd uznał, że Kamila W. przewidując możliwość wykorzystywania seksualnego córki przez męża, w żaden sposób mu nie przeciwdziałała, choć miała taki obowiązek. Ustalono też, że gdy dziewczynka - po fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad nią - usiłowała targnąć się na własne życie, matka nie podjęła działań, by udzielić jej pomocy.

W tej samej sprawie pojawił się również wątek zoofilii. Onet podaje, że na zabezpieczonych materiałach znalazły się nagrania z udziałem zwierząt i Kamili W. Prokuratura uznała, że nie była w tych scenach tylko bierna. Kobieta została skazana nie tylko za brak pomocy córce, ale też za czyny kwalifikowane jako znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Usłyszała nieprawomocny wyrok 6 lat i 6 miesięcy więzienia.

Sprawa dodatkowo wywołała polityczne emocje, bo Kamila W. była wcześniej związana z lokalnymi strukturami PO. W 2018 roku startowała z listy Platformy Obywatelskiej do Rady Powiatu Kłodzkiego. Dziś jednak najmocniej wybrzmiewa nie polityka, ale sam ogrom krzywdy. To jedna z tych historii, które pokazują, jak długo potworny dramat może pozostawać niewidoczny, gdy z zewnątrz wszystko wygląda zwyczajnie.

Źródło foto: facebook

KŁODZKO: GWAŁTY, PEDOFILIA, ZOOFILIA. WSTRZĄSAJĄCE WYZNANIA OFIARY

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku