Ilona Łepkowska wróciła do kulis współpracy z Katarzyną Grocholą przy ekranizacji „Nigdy w życiu!”. W opublikowanym fragmencie rozmowy scenarzystka stwierdziła wprost, że Grochola „nie ma dystansu”, i opowiedziała o trudnościach, jakie miały pojawiać się podczas przenoszenia jej bestsellerowej książki na ekran.
To właśnie Łepkowska napisała scenariusz filmu z 2004 roku, a Grochola była autorką literackiego pierwowzoru i współpracowała przy scenariuszu. Już wcześniej Łepkowska mówiła, że adaptowanie książki było trudne, bo pisarka była bardzo przywiązana do poszczególnych elementów swojej historii. W jednej ze starszych wypowiedzi tłumaczyła, że autorowi powieści, szczególnie opartej częściowo na własnych przeżyciach, trudno nabrać dystansu i zaakceptować usuwanie scen ważnych dla niego osobiście, ale zbędnych z punktu widzenia filmu.

Relacje obu autorek ostatecznie mocno się ochłodziły. Łepkowska niedawno ujawniła, że po sukcesie „Nigdy w życiu!” chciała przygotować dalszy ciąg historii Judyty, ale nie spodobała jej się kolejna książka Grocholi. Według scenarzystki Grochola zażądała później bardzo wysokiej ceny za możliwość wykorzystania stworzonych przez siebie postaci w nowej historii i projekt nie powstał. Łepkowska przyznała, że na tym zakończyły się ich zawodowe relacje, a później podczas spotkań ograniczały się już jedynie do powiedzenia sobie „dzień dobry”.
