Wołodymyr Zełenski alarmuje, że Rosja jest obecnie w stanie produkować około 140 rakiet balistycznych miesięcznie. W rozmowie z Deutsche Welle ukraiński prezydent tłumaczył, że zgodnie z przyjmowaną zasadą do skutecznego zwalczania takiej liczby pocisków potrzeba nawet dwa razy więcej rakiet przechwytujących.
Ukraina nie liczy jednak na 280 pocisków miesięcznie — Zełenski przyznał, że ogromnym wyzwaniem byłoby zdobywanie nawet 100. Na najtrudniejsze, zimowe miesiące Kijów chciałby otrzymywać około 100–120 rakiet Patriot miesięcznie.
Jednocześnie Ukraina pracuje nad własnym rozwiązaniem, które w przyszłości ma zmniejszyć zależność od zagranicznych systemów. FREYJA to rozwijany wspólnie z europejskimi partnerami program obrony antybalistycznej. Według Zełenskiego uczestniczy w nim już dziesięć państw. Ukraina ma być odpowiedzialna m.in. za opracowanie i produkcję rakiety przechwytującej oraz wyrzutni, natomiast partnerzy mają dostarczać kluczowe komponenty, takie jak radary i sensory. 9 września w Oslo nad programem debatowali przedstawiciele m.in. Kongsberga, Saaba, Diehl Defence, HENSOLDT, Thalesa, Leonardo i ukraińskiego Fire Point.
Zełenski chce bardzo szybkiego tempa prac. Zapowiedział, że Ukraina liczy na pierwszy system FREYJA jeszcze przed końcem 2026 roku, a pierwsza faza testów miałaby rozpocząć się w grudniu. Do tego czasu podstawowym środkiem do zwalczania rosyjskich rakiet balistycznych pozostają dla Ukrainy systemy Patriot, dlatego Kijów zabiega zarówno o zwiększenie produkcji pocisków, jak i przekazywanie rakiet znajdujących się już w magazynach państw sojuszniczych.