Rekomendacja Książula znów zamieniła zwykłą budkę z kebabem w oblegany punkt na mapie Polski. Przed lokalem ustawiły się gigantyczne kolejki, a chętni spędzają na chodniku nawet ponad dwie godziny. Jeden ze streamerów postanowił sprawdzić, czy da się ten czas kupić za gotówkę.
Dwie godziny stania za kebaba
Po recenzji popularnego twórcy przed lokalem zrobiło się tłoczno tak, że kolejka wylała się na chodnik. Klienci czekają na swoje zamówienie ponad dwie godziny, często w pełnym słońcu.
Sytuację przed wejściem postanowił sprawdzić streamer prowadzący transmisję na Kicku. Podszedł do osób stojących na samym początku kolejki, które właśnie miały odbierać jedzenie, i zapytał, czy odsprzedałyby mu swojego kebaba.
Książulo wyhodował taką sektę, że nikt nie chce odsprzedać bułki z mięsem nawet za 100-150zł, bo dostała naklejkę muala XD. pic.twitter.com/8PV0nEpBx8
— Król Tłittera (@krol_tlittera) September 10, 2026
Od 100 do 150 złotych
W rozmowie szybko zaczęły padać konkretne kwoty. Jeden z klientów zażartował, że odstąpiłby posiłek za 500 złotych.
Streamer zaczął od 100 złotych, tłumacząc jednemu z mężczyzn, że po odliczeniu ceny samego kebaba wychodzi około 70 złotych zarobku za godzinę stania w kolejce. Gdy usłyszał odmowę, podniósł stawkę do 150 złotych.
Nikt się nie skusił
Klient i tym razem stanowczo odmówił. Jak podkreślił, czekał zbyt długo, a chęć spróbowania dobrego jedzenia okazała się ważniejsza niż szybki zysk.
Żadna z osób stojących na początku kolejki nie zdecydowała się oddać zamówienia za pieniądze.
Nagranie dobrze pokazuje, jak mocno internetowe rekomendacje potrafią wpłynąć na decyzje klientów. Dla części czekających zdobycie polecanego kebaba stało się celem samym w sobie. A Wy oddalibyście swojego kebaba za 150 złotych?