Donald Trump wezwał Wołodymyra Zełenskiego do wstrzymania ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie. Prezydent USA twierdzi, że to właśnie uderzenia dronów w rosyjski przemysł paliwowy odpowiadają za światowy niedobór oleju napędowego i rekordowe ceny. O wpływie wojny z Iranem i zablokowanych dostawach przez cieśninę Ormuz nie wspomniał.
„Niech atakuje inne cele”
Trump poruszył temat w niedzielę podczas turnieju golfowego Irish Open, rozgrywanego na jego polu w Doonbeg w Irlandii. Zapytany, czy rozmawiał z Zełenskim po niedawnej rozmowie z Władimirem Putinem, odpowiedział, że ukraiński prezydent musi zrobić jedną rzecz: przestać niszczyć rosyjski diesel.
Podkreślił, że jego administracja przekazała już Kijowowi to stanowisko. Jak mówił, Ukraina ma do dyspozycji mnóstwo innych celów, a uderzenia w paliwo szkodzą całemu światu.
„To uderza również w nas”. Trump naciska na Zełenskiego, by wstrzymał ataki na rosyjskie rafinerie, bo to zakłóca dostawy i napędza wzrost cen paliw. pic.twitter.com/CWm8Axmqio
— Ekonomat (@ekonomat_pl) September 14, 2026
Powtórka w Air Force One
Kilka godzin później, w drodze powrotnej do USA, Trump wrócił do tematu w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Przyznał, że osobiście prosił Zełenskiego, by nie atakował zakładów produkujących olej napędowy i rafinerii.
Tłumaczył, że znaczna część diesla na rynku pochodzi z Rosji, a ceny rosną, bo paliwo ma trudność z wydostaniem się z tego kraju. „To uderza również w nas”, mówił, dodając, że trzeba to zatrzymać. Nie zdradził, jak Zełenski zareagował na jego prośbę.
Rekordowe ceny w USA
Wypowiedzi padły tuż po tym, jak średnia cena oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy w historii przekroczyła 6 dolarów za galon. Drożejące paliwo to poważny problem dla Republikanów przed listopadowymi wyborami do Kongresu.
Rosja rzeczywiście ograniczyła podaż. Po serii ukraińskich ataków w lipcu wprowadziła zakaz eksportu diesla, który przedłużyła do końca września. W wielu rosyjskich miastach pojawiły się kolejki na stacjach, a nawet racjonowanie paliwa.
Globalny kryzys ma jednak także drugie źródło. Wojna z Iranem mocno ograniczyła transport ropy przez cieśninę Ormuz, co Trump w swoich wypowiedziach pominął. Tego samego dnia zasugerował za to, że konflikt z Iranem zakończy się po wyborach, a ceny paliw wtedy gwałtownie spadną.
Kijów się nie wycofuje
Ukraina przeprowadziła już ponad 60 ataków na co najmniej 24 rosyjskie rafinerie. Zełenski nazywa je najskuteczniejszymi sankcjami wobec Moskwy, bo dochody z ropy bezpośrednio finansują rosyjską wojnę. W lipcu powołał nawet osobne dowództwo do uderzeń dalekiego zasięgu.
W piątek w Kijowie zapowiedział, że jeśli Rosja zimą znów uderzy w ukraińską energetykę i wywoła blackouty, dostanie dokładnie to samo. W weekend ukraińskie drony trafiły kolejne rafinerie w Kraju Krasnodarskim i Tatarstanie.
Trump ogłosił później, że obie strony zgodziły się wstrzymać ataki na obiekty energetyczne. Zełenski w poniedziałkowy wieczór określił to jednak jako amerykańską propozycję wzajemnego wstrzymania uderzeń, a nie zawarte porozumienie. Dodał, że Ukraina jest gotowa ją poprzeć, jeśli Rosja przestanie atakować ukraińską infrastrukturę krytyczną.