Polska jest coraz bliżej utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił teraz skalę wydatków, jakie nasz kraj jest gotowy ponieść, by na stałe ulokować w Polsce żołnierzy USA.
Według szefa MON inwestycje po polskiej stronie mogą kosztować około 15–17 miliardów złotych. Minister przekonuje jednak, że będzie to przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo kraju.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o budowę koszar. Stałe stacjonowanie oznaczałoby stworzenie całego zaplecza dla amerykańskich żołnierzy oraz ich rodzin — m.in. infrastruktury mieszkaniowej, szkół, miejsc wypoczynku, obiektów sportowych i odpowiedniego zaplecza logistycznego. Polska zadeklarowała gotowość do poniesienia dużej części kosztów przygotowania takiej infrastruktury.

Projekt wszedł już w konkretną fazę rozmów. W ostatnich dniach amerykańska delegacja odwiedzała Polskę i zapoznawała się z potencjalnymi miejscami stałego stacjonowania wojsk USA. Waszyngton wcześniej pozytywnie odpowiedział na polską propozycję, ale nie oznaczało to jeszcze zgody na budowę bazy. O jej lokalizacji, liczbie instalacji i ostatecznym kształcie projektu mają zdecydować dalsze rozmowy, a finalna decyzja będzie należała do strony amerykańskiej.