Kiedy Makłowicz potrzebuje rozmaryn to nawet ponton go nie powstrzyma
Robert Makłowicz to człowiek legenda o którym pisaliśmy już wielokrotnie i zaskakiwał nas również wiele razy. Zazwyczaj jego programy są zabawne, pełne ciekawych anegdot, a czasami tak jak w dzisiejszym przypadku niespodziewanych sytuacji. Ostatnio taką sytuację miał z kotem, który wpadł na małe co nie co w czasie kiedy nagrywał program.

Dzisiaj sytuacja była troszkę inna. Pan Makłowicz chciał dopłynąć na brzeg za pomocą małego pontonu umieszczonego na większej łodzi. Nie miał złych przeczuć i twierdził, że sobie poradzi, bo pływła na podobnym i już ma doświadczenie.

W związku z tym ponton został zwodowany, a Pan Robert wsiadł do niego i odpalił silnik. Już po chwili okazało się, że sterowanie tak małym pontonem przysparza mu małych problemów. W pewnym momencie nie opanował pontonu, który przewrócił się do góry dnem przez co kucharz wpadł do wody.

Jednak już po chwili w swoim stylu w piękny sposób wyszedł z tego z twarzą i co najważniejsze zdobył upragniony rozmaryn. Jak widać nawet przewrócony ponton nie jest w stanie go powstrzymać.

Serdecznie pozdrawiamy.

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku