Kiedy Twój popisowy numer z basenem kończy się fatalnie
Parkour to nie jest coś łatwego. Ludzie trenują latami, a i tak przydarzają się im bardzo przykre i bolesne wypadki. Niestety zazwyczaj nie mają na sobie żadnych ochraniaczy, właściwie to nigdy żadnego w takowym nie widzieliśmy. Raz, że ciężko się uchronić od obrażeń, a dwa to, że ograniczają ruchy co samo w sobie może doprowadzić do wypadku.

Najważniejsze to dokładne przygotowanie do skoku i przede wszystkim odpowiednie przeliczenie swoich możliwości. Niestety niektórzy chcąc się popisać podejmują się wyzwań, których nie są w stanie wykonać. W takich sytuacjach kończy się to obrażeniami i wizytami w szpitalu.

Dzisiaj trafiliśmy na taki właśnie popis przed znajomymi. Gość stwierdził, że w bardzo efektowny sposób da radę przeskoczyć nad basenem. Niestety źle to wszystko przeliczył, a w konsekwencji mocno przeliczył. Jego upadek był chyba bardziej efektowny niż sam skok nad basenem. 

Znajomi natomiast byli mocno zaskoczeni jak to się skończyło. Chyba samo patrzenie na ten numer niektórych zabolało. Niestety brak było informacji na temat tego, czy gość odniósł jakieś obrażenia. Mamy nadzieję, że nie oraz, że następnym razem lepiej się zastanowi zanim wykona jakiś skok.

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku