Koleś demoluje auto sąsiada na parkingu i spotyka go szybka kara
Nie wiadomo dlaczego nie wiadomo po co, ale niektórym wystarczy błahostka, żeby tylko dopiec drugiemu sąsiadowi.

Nie straszny mu nawet monitoring. Wystarczy, że się uzbroi w ostre narzędzie, założy maskę i kaptur. Dla niego porysowanie samochodu to było za mało. Dla pewności, że szkody będą wysokie postanowił użyć nogi, żeby urwać lusterko. Następnie zbił przednią szybę, a na koniec wskoczył na dach. 

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku