menu
Nic dziwniejszego dzisiaj nie zobaczysz, czyli łatanie dziur po kielecku
Nic dziwniejszego dzisiaj nie zobaczysz, czyli łatanie dziur po kielecku
Aż się wierzyć nie chce, że ktoś wpadł na pomysł takiego załatania dziur.
Pracownicy Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych w dość nietypowy sposób postanowili poradzić sobie z dziurami jakie były na drodze łączącej ulicę Krakowską z Biesakiem w Kielcach. Na filmie, który możecie zobaczyć poniżej widać, że pracownicy leją asfalt i smołę w dziury na szutrowej ulicy, w dodatku w dziurach znajdowała się woda, która jak widać nikomu nie przeszkadzała w wykonywaniu prac.

Myśleliśmy, że takie metody łatania dziur, które właściwie nic nie wnoszą w jakość podróżowania po takiej drodze (no może na kilka dni), przeszły już do przeszłości. Niestety jak widać na załączonym obrazku nie przeszły. Rzecznik RPZiUK w Kielcach tłumaczy jednak, że to nie jest do końca fuszerka, bo pracownicy jeszcze tam wrócą i dokończą pracę, kiedy woda zniknie z dziur.

 Dlatego uważa, że to nie jest fuszerka tylko wszystko zostało zrobione zgodnie z normą. My specjalistami w tym temacie nie jesteśmy, jednak wydaje nam się, że akurat w tym przypadku są to pieniądze wyrzucone dosłownie w błoto. Sami oceńcie jak to wygląda i czy to długo posłuży mieszkańcom.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku