Porażająca przepowiednia sprzed 500 lat ma spełnić się lada chwila. Niektórzy ludzie żyją w strachu
Przepowiednie o końcu świata pojawiają się co jakiś czas. Z nich mamy dowiedzieć się o kolejnej Wojnie Światowej, o atakach terrorystycznych, globalnym ociepleniu i innych katastrofach.


Tym razem se.pl zajął się tym, co przewidział w XVI wieku znany lekarz i przyrodnik.

Parcelsusa nazwano ojcem medycyny nowożytnej, ale mówi się także, że kochał astrologię i miał dar jasnowidzenia. Niejednokrotnie podobno przewidywał przyszłość.

Paracelsus w swojej książce przedstawił przepowiednie, które dotyczą całego świata. Znalazła się tam m.in. przepowiednia o wybuchu trzeciej wojny światowej. Paracelsus napisał, że Ziemię w XXII wieku czekają dramatyczne i tragiczne wydarzenia.

„Wschód zbuntuje się przeciwko Zachodowi. Tysiące ognistych strzał polecą w niebo ze wschodnich terytoriów; upadłszy na ziemię, zrodzą słupy ognia, które będą wypalać wszystko na swej drodze” – napisał w swoim dziele autor. Interpretować to można jako zapowiedź III Wojny Światowej w której któraś ze stron użyje broni jądrowej.

„Głębokie rany i strupy pokryją wielu ludzi. Ich dusze opuszczą ciała, jedna trzecia mieszkańców globu zginie” – to idealny opis ran wynikłych z promieniowania, rozpoznają go wszyscy fani serialu „Czarnobyl”.

Lekarz w swojej książce opisuje także to, że na Ziemi ma dojść do skażenia wody, że cierpieć mają zwierzęta i przyroda i w końcu dojdzie do ich wyginięcia… To jest opis świata po katastrofie nuklearnej 

Czy jest się czego bać?

Paracelsus to nie był żaden pomylony czy obłąkany człowiek. Był jednym z prekursorów nowoczesnej medycyny, człowiekiem nauki.

Uważał co prawda, iż we Wszechświecie istnieją jakieś tajemne, duchowe związki, których opanowanie przez magię pozwala kierować przebiegiem realnych procesów ale poza tym był medykiem. To on wprowadził zasadę ścisłego dozowania leków, a badając substancje trujące zbudował podwaliny do rozwoju chemii medycznej i toksykologii.


Źródło: nczas.com, wymieszane.pl, se.pl

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku