Potrącenie na przejściu dla pieszych. Tylko dzięki nagraniu udało mu się wybronić
O potrąceniach na przejściach dla pieszych piszemy bardzo dużo.

Nawet dzisiaj dodaliśmy film na którym taksówkarz nie rozumie tego, że przed przejściem dla pieszych nie wolno wyprzedzać. Tutaj mamy jednak z goła trochę inną sytuację. Jak informuje autor nagrania dopiero po 2 latach batalii w sądach dwóch instancji i 8 rozprawach udało mu się udowodnić to, że nie on jest sprawcą tego potracenia. Prawdopodobnie tylko to nagranie uratowało go przez uznaniem winnym potrącenia pomimo tego, że policja twierdziła inaczej. Poniżej jeszcze informacja od autora nagrania z kanału na którym pojawił się poniższy filmik

 "Pieszy nie zawsze ma pierwszeństwo. Według policji i prokuratora to ja byłem sprawcą.

Dopiero po 2 latach, 2 instancjach i 8 rozprawach zostałem w pełni uniewinniony, a za sprawcę uznano pieszą.

Biegły wykazał, że nie tylko wbiegła prosto pod koła, ale nie zachowała ostrożności i nie rozglądnęła się przed wejściem na pasy. Gdyby nie kamera bez wątpienia to ja byłbym sprawcą wypadku."

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku