menu
Wózkiem widłowym nadział Seata na widły. Nagranie jak z GTA - Trzcianka
Wózkiem widłowym nadział Seata na widły. Nagranie jak z GTA - Trzcianka
Sceny jak z filmu akcji rozegrały się na ulicach Trzcianki w Wielkopolsce. Na nagraniu, które trafiło do sieci, widać niecodzienną i bardzo groźną sytuację z udziałem wózka widłowego oraz osobowego Seata. Między kierowcami doszło do przepychanek na drodze, a w pewnym momencie operator maszyny zjechał w stronę auta i uderzył w nie. Chwilę później doszło do jeszcze bardziej niebezpiecznego momentu - Seat został dosłownie nadziany na stalowe widły.

Z informacji opublikowanych przy nagraniu wynika, że kierowca osobówki miał podejrzewać, że operator wózka widłowego może być pod wpływem alkoholu. To właśnie dlatego postanowił go zatrzymać, zanim dojdzie do nieszczęścia na drodze. Cała sytuacja od początku wyglądała bardzo nerwowo, a zachowanie kierującego wózkiem miało wzbudzać poważne obawy.

Na nagraniu widać, że zamiast się uspokoić, operator wózka zaczął zachowywać się agresywnie. W pewnym momencie ciężka maszyna uderzyła w Seata, a chwilę później podjechała jeszcze bliżej. To wtedy doszło do najbardziej szokującej sceny - stalowe widły weszły pod auto i uniosły jego część do góry. Widok przypominał bardziej scenę z gry albo filmu sensacyjnego niż zdarzenie z lokalnej drogi.

Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie, bo w takich warunkach nawet niewielki błąd mógł skończyć się dużo poważniej. Wózek widłowy to ciężka maszyna, która w starciu z autem osobowym daje kierującemu ogromną przewagę. Na szczęście z opisu zdarzenia nie wynika, by doszło do tragedii, choć samo nagranie robi bardzo mocne wrażenie.

 

Sprawa odbiła się szerokim echem po publikacji w internecie. Internauci zwracają uwagę nie tylko na agresję operatora, ale też na to, jak niebezpieczne może być samodzielne zatrzymywanie osoby, co do której istnieje podejrzenie, że może być nietrzeźwa lub zachowuje się nieprzewidywalnie. W takich sytuacjach każda sekunda może zmienić zwykłą interwencję w realne zagrożenie.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku