Nerwowy Janusz w sklepie rzucił mlekiem w kasjerkę
Człowiek planuje zakupy czasem przez cały tydzień, idzie do sklepu z wyliczoną kwotą, bo już wie z jakiej promki skorzysta, a tu nagle okazuje się, że ulubione szproty są o 29 groszy droższe niż w gazetce. Co więcej cena będzie obowiązywać dopiero za dwa dni i tylko Twoją winą jest to, że źle spojrzałeś. W takiej sytuacji każdemu puściłyby nerwy i tak właśnie było w tej sytuacji.


TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku