Kierowca autobusu ostro wygarnął policjantom za parkowanie
Policja powinna świecić przykładem szczególnie podczas ruchu ulicznego.

W końcu to oni pilnują porządku i to oni wystawiają mandaty kierowcom, którzy nie stosują się do przepisów. Co jednak w sytuacji kiedy to sama policja łamie przepisy, a do tego nic sobie z tego nie robi? Na taką sytuację trafił kierowca miejskiego autobusu, który akurat wjechał do zatoczki autobusowej na końcu której zaparkowane było auto. Postanowił, więc zwrócić uwagę kierowcy zaparkowanego samochodu, ale jedyne co miał w zamian to olanie sprawy. Kierowca zabrał się, więc za wykręcanie numeru na policję, ale okazało się policja jest już na miejscu. Kiedy przyszedł drugi funkcjonariusz odjechali sobie jak gdyby nigdy nic. Czyżby w myśl zasady "co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie"?

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku