Zagapił się na ekspresówce S8 i wjechał prosto w świetlny znak
Filmik wrzucamy ku przestrodze.

Co musiało się stać, że kierowca tego samochodu nie zauważył ogromnego świetlnego znaku? W prawdzie niektórzy mogą powiedzieć, że został ustawiony dość niefortunnie, bo na łuku zakrętu w lewo i na lewym pasie. Możliwe, że to właśnie było przyczyną, jednak podejrzewamy, że roztargnienie lub nie zwracanie uwagi na drogę też mogło się do tego przyczynić. Dlatego sami zobaczcie dlaczego warto zawsze patrzeć się przed siebie, a np. nie w ekran telefonu komórkowego.

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku