wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Najtrudniejsza sytuacja spotkała prom Epsilon, który utknął w lodzie około 25 kilometrów od Świnoujścia. Jednostka nie była w stanie samodzielnie kontynuować rejsu. Z pomocą przyszedł jej inny, znacznie większy prom – Peter Pan, który torując drogę w zamarzniętej tafli wody, zdołał wyprowadzić mniejszą jednostkę z pułapki. Problemy nie ominęły również flagowego promu Polferries, Varsovii. Statek musiał odwołać swoje rejsy na trasie do Ystad, ponieważ silne mrozy uniemożliwiły prawidłową pracę układu chłodzenia silników.
Eksperci wskazują, że głównym problemem nie jest tylko sama grubość lodu, ale drobne bryłki, które zatykają systemy techniczne. Prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej poinformował, że z kratek wlotowych chłodzenia trzeba było ostatnio usunąć aż 7 ton lodu, aby przywrócić sprawność maszynom. Tak trudnych warunków na tej trasie nie odnotowano od wielu lat. Sytuację pogarsza fakt, że poziom wody w Bałtyku osiągnął najniższe wartości od blisko 140 lat, co dodatkowo utrudnia manewrowanie w rejonach portowych.
Obecnie armatorzy Unity Line oraz Polferries ostrzegają przed kolejnymi opóźnieniami. Jeśli mrozy się utrzymają, konieczne może być organizowanie specjalnych konwojów prowadzonych przez lodołamacze. Podróżni planujący przeprawę do Szwecji muszą na bieżąco śledzić komunikaty, ponieważ rozkłady rejsów zmieniają się z godziny na godzinę w zależności od warunków panujących na morzu.
@michalmichal019 #norway #prom #trelleborg #swinoujscie #pancakesicebałtyk ♬ oryginalny dźwięk - Miś w trasie
Rozmowy na Facebooku