Skatowany maczetami 18-letni Miłosz zmarł w szpitalu! Jego tata wystosował wzruszający apel!
Miłosz zmarł w czwartek rano w krakowskim szpitalu, do którego został przewieziony we wtorek wieczorem.

 Był nieprzytomny po brutalnym ataku grupy kiboli na ul. Teligi w Krakowie. Użyli ostrych przedmiotów, najprawdopodobniej maczety i noży.

Ojciec zmarłego osiemnastolatka zaapelował do kibiców krakowskich klubów.

„Miłosz niestety przegrał dziś walkę o życie. Walczył ponad dobę wspólnie z lekarzami. Wierzyliśmy do końca. Zmarł dziś rano o 7:15.” – napisał na Facebooku pan Rafał, ojciec zamordowanego chłopaka.

„Prośba do kibiców i znajomych, aby nie szukali zemsty, bo znowu jakaś rodzina może cierpieć! Wartością najwyższą, ponad wasze idee, powinno być ludzkie życie!” – napisał ojciec skatowanego Miłosza.

TWOJA REAKCJA?





Rozmowy na Facebooku